czwartek, 14 lutego 2013

Nowy fragment ;)

Zauważyłam, że liczba wyświetleń rośnie... I się bardzo cieszę ! Gdyby jeszcze było więcej komentarzy, to byłabym w siódmym niebie ;D
Na zachętę wklejam następny fragment i zapraszam do komentowania !
***

(...)
 -To ryzykowne… Ale może się udać.- wstała i spojrzała na chłopca.-Od jak dawna jesteś w celi?
-Chyba rok. O co chodzi?
„Rok…”, pomyślała „chyba się uda.”
-Posłuchaj. Jest sposób, którego nigdy nie próbowałam. On może nas ocalić.
Lorez również wstał i spojrzał niepewnie na dziewczynę.
-Co znaczy, że jest ryzykowny?
-To, że muszę wejrzeć w twoje oczy.
Chłopiec przełknął głośno ślinę.
-Nie możesz…
-Jeżeli mamy się stąd wydostać, najważniejsza jest współpraca. Musisz mi zaufać.- spojrzała w zielone, przestraszone oczy. Lorez odwrócił szybko wzrok:
-Zgoda.
***
- Usiądź.- poleciła chłopcu. Ten niepewnie zajął wskazane miejsce. Wzrok miał cały czas utkwiony w podłodze. Alea usiadła naprzeciw niego. Odsunęła wszelkie myśli na bok, wszystko, co ją trapiło i przeszkadzało w skupieniu się. Musiała całkowicie się rozluźnić, aby nic nie zakłóciło procesu odtworzenia drogi prowadzącej do wyjścia.
Wejrzenie w głąb czyichś oczu nie było łatwym zadaniem, wymagało dużej ilości energii. Poza tym istniała możliwość, że wejrzenie będzie zbyt długie, co spowoduje utratę wszystkich wspomnień obydwu osób, lub osoba wpatrująca zapadnie w trans, z którego się nie obudzi. Dzięki perfekcyjnemu opanowaniu tego zaklęcia mag mógł powalić przeciwnika jednym spojrzeniem.
- No dobrze.- powiedziała, osiągając pełne skupienie- Spójrz na mnie.
***
Napływ wielkiej ilości urwanych obrazów wstrząsnął Aleą. Nigdy nie widziała takiej ilości przepływających obok zapamiętanych widoków. Unosiły się, jakby upadek w ogóle im nie zagrażał. Niektóre były mniej lub bardziej wyraziste. Przedstawiały różne miejsca, przedmioty, ludzi. Szybko opamiętała się i przeleciała przez serię wspomnień, szukając dnia, kiedy chłopca wprowadzano do podziemi. Wyglądało to, jakby znalazła się w obszernej galerii sztuki i przelatywała między dziełami malarskimi wybitnych malarzy. Skręciła w prawo. Zatrzymała się i rozejrzała między rzędami wizji. Jedna z nich przykuła jej uwagę. Podleciała do obrazu i, niepewna co zrobić, weszła w niego. Otoczenie zawirowało, zmieniając swój wygląd. Teraz komnata była widokiem z oczu Loreza, podążającego za masywnym strażnikiem. Alea wpatrywała się w niego i zapamiętywała każdy zakręt, którym przeszli. Nic nie słyszała oraz nie czuła, jedynie widziała. Po krótkim czasie obraz zakończył się wejściem do celi. Komnata ponownie zawirowała i dziewczyna znalazła się przed wspomnieniem. Złapała oddech i dopiero uświadomiła sobie, że cały czas coś mamrocze pod nosem. Zaprzestała potoku słów. Jednocześnie wyrwała się z transu i zaklęcie skończyło się. Znów patrzyła swymi brązowymi oczami w zielone oczy Loreza, który sprawiał wrażenie odurzonego. Odsunęła się i oparła plecami o ścianę.
- Na Urdana Wielkiego, okropne zaklęcie!- czuła się tak, jakby właśnie odbyła walkę z całą armią wojowników. Oddychała szybko, masując sobie skronie.
- Jak się czujesz?- zapytała chłopca, wpatrując się w sufit.
-Jakoś.- odpowiedział beznamiętnym głosem. Alea podniosła się i odkryła, że z trudem utrzymuje się na nogach. Przeklęła pod nosem. Nie mogła wyrównać oddechu, w dodatku kręciło jej się w głowie. Lorez również wstał, podpierając się ściany.
- Chodź- rzekł do dziewczyny, odpychając się od ściany- musimy uciekać. 
(...)

3 komentarze:

  1. Łoj łoj łoj :oo
    Jestem z bloga stworzenibyzycrazem.blogspot.com
    Poprosiłaś mnie abym wpadła, no i wpadłam. Po uszy. Spodobała mi się twoja książka, muszę przeczytać wszystkie notki aby wiedzieć więcej ale naprawdę mnie przekonała.

    Pozdrawiam i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, bardzo się cieszę, że znalazłaś czas ! Dziękuję za opinię, szczerość jest dla mnie bardzo ważna. Także jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i zapraszam do lektury !

      Usuń
    2. jak tylko wydasz, napisz do mnie. Od razu ją kupię, jestem ciekawa tej Trylogi ;)

      Naprawdę, świetnie piszesz i zaciekawiłaś mnie tą notką, wczoraj przeczytałam wszystkie i no cóż, podoba mi się coraz bardziej. Naprawdę, z niecierpliwością (no ba jak inaczej?) czekam na twoją książkę, na półkach w księgarni.

      Usuń