Jesteście wspaniali ! Liczba odwiedzających mnie zszokowała- nie spodziewałam się takiego zainteresowania.
Za wszystkie opinie jestem dozgonnie wdzięczna. Wasze słowa dla mnie, młodej "pisarki" są najważniejsze !
Jak na razie znikam na parę dni z bloga, ale wszelkie najświeższe informacje zawsze wylądują tu !
W podzięce za komentarze i Wasze zaangażowanie umieszczam krótki fragment, raczej ze środka książki.
Staram się, by fragmenty zbytnio nie nawiązywały do poprzednich, gdyż nie chcę jeszcze zdradzać całej książki ;)
Pozdrawiam, trzymajcie się !
***
(...)
Z
przysadzistej, drewnianej budki przy bramie łypnął na niego łysy strażnik.
Chłopak kiwnął mu głową. Strażnik o gęstych wąsiskach, otworzył mu bramę,
ociągając się przy tym niesamowicie.
-
Dziękuję.- chłopak głębokim głosem odezwał się i podziękował ponownym
skinieniem głowy. Wskoczył na siodło i wjechał na teren posesji. Przywiązał
wierzchowca do metalowego ogrodzenia. Wspiął się po dwu stopniowych schodach na
werandę. Zanim zapukał do drzwi, poprawił czarny płaszcz i przygładził gąszcz
kasztanowych włosów. Wyglądał na jakieś siedemnaście lat, o czym świadczyły
gładkie, młodzieńcze rysy twarzy.
Dwoma
puknięciami w witraż w drzwiach zasygnalizował swoje przybycie. Niemal
natychmiast drzwi uchyliły się, a w wejściu powitał go mężczyzna w średnim
wieku. Wyglądał bardzo elegancko z przygładzonymi, rzadkimi włosami oraz jednym
szkiełkiem w oku.
-
Ach, panicz Peter.- powitał młodzieńca cichym, spokojnym głosem.- Proszę za
mną.- gestem dłoni zaprosił chłopaka do środka. Bez słowa zaprowadził Peter’a
przez przestronny hol do gabinetu po prawej stronie. Usadowił go w ciepłym,
seledynowym fotelu naprzeciw biurka i nakazał tutaj poczekać. Peter rozejrzał
się po kunsztownym wnętrzu gabinetu. Przeważały tu odcienie bordowej barwy.
Ściany pokrywały najrozmaitsze obrazy w złotych ramach, przedstawiające głównie
portrety nieznanych mu ludzi. Na jednym rozpoznał postać królowej Wiktorii. Z
tyłu pokoju buchał ogień w wielkim, białym kominku.
Kiedy
drzwi otworzyły się, Peter wyprostował się na fotelu. Za biurkiem miejsce zajął
mężczyzna w sile wieku, odziany w białą koszulę i bordową kamizelkę. W ustach
trzymał fajkę o złotych zdobieniach, z której pykały kłębki dymku. Przez
przestronne okno za plecami mężczyzny Peter zauważył, że niebo spowiła noc.
Starszy
mężczyzna nie zwracał uwagi na chłopaka, przeglądając stertę papierów. Peter
czuł się zakłopotany narastającą ciszą. W końcu odezwał się pierwszy,
poprzedzając słowa chrząknięciem.
-
Chciałbym zdać raport.- zdobył się na mocny głos, choć w rzeczywistości czuł
strach przed mężczyzną. Ten wyjrzał na moment zza kartki, świdrując Peter’a
małymi oczkami.
-
Oczywiście.- odezwał się w końcu.- Wybacz, ale mam wiele spraw na głowie w
związku z wojną burską. Ale poczekaj, nie będziesz przecież opowiadał o suchym
gardle.
Hrabia
zadzwonił dzwoneczkiem, który stał obok na biurku. Chwilę później do gabinetu
weszła pulchna kobieta w białym czepcu, niosąc tacę z drogą porcelaną.
Napełniła do połowy dwie filiżanki parującym płynem i na spodkach postawiła
jedną przed chłopcem, drugą przed hrabim i pośpiesznie wyszła. Peter pociągnął
łyk herbaty.
-
Słucham.- hrabia odrzucił papiery i skupił wzrok na twarzy chłopca, zagłębiając
się w swoim fotelu i powolnie pykając z fajki. Peter czuł się nieswojo pod
okiem mężczyzny i na początku nie wiedział, jak zacząć.
-
Cel dotarł do świata dziewczyny. Stacjonują nieopodal Chlebowego Grodu.- oznajmił
niepewnie.
Hrabia
pykał z fajki w zamyśleniu. Peter otarł spocone dłonie o spodnie.
-
Dziękuję, Peter.- odezwał się nagle ożywiony, tak, że Peter niemal podskoczył w
fotelu. Hrabia ponownie zagłębił się w lekturze, co oznaczało, że rozmowa
dobiegła końca. Peter wstał sztywno z fotela i już kierował się do wyjścia,
kiedy przystanął, przypomniawszy sobie, że nie powiedział jeszcze wszystkiego.
Odwrócił się na pięcie do hrabiego.
-
On jest chory.- oznajmił, ale zamiast głębokiego głosu, wydobył się szept.
Starszy
mężczyzna zerknął na chłopca, marszcząc czoło.
-
Słucham ?
-
Chłopak jest chory.- Peter zdobył się na mocniejszy głos.
Twarz
mężczyzny nie zdradzała żadnych uczuć, ale Peter wiedział, że ta wiadomość
zaintrygowała hrabiego.
-
Na dżumę.- dodał Peter, splatając ręce za plecami. W tym momencie dostrzegł,
jak twarz mężczyzny zbladła, a wyraźne rysy twarzy stały się bardziej widoczne.
Przez krótką chwilę trwali w ciszy.
-
Wiesz, co robić.- powiedział hrabia grobowym głosem.
(...)
Czyżbym była pierwsza? ^.^ Jejujejujeju, jak mi się to podoba! Nie no, coraz lepiej :D Nie mogę się doczekać, kiedy książka znajdzie się w księgarni. Czytałaś może Eragona? Jeżeli to będzie coś podobnego, to będę zachwycona. Jeżeli nie, też będę zachwycona, bo przecież nie ma to jak dobra niespodzianka. A to na pewno będzie dobre.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę, żeby książka jak najszybciej ukazała się w księgarniach,
Dianek :)
_____________
http://www.hogwartowwscyforever.blog.pl
http://www.hogwardzcy-herosi.blogspot.com
PS. Musisz mnie powiadomić, kiedy opublikujesz książkę! :D
No pewnie, że czytałam Eragona, wszystkie części ;) Poniekąd to Ch. Paolini był moją inspiracją.
UsuńCzy będzie to podobne ?... Raczej starałam się, by było to coś oryginalnego, żeby później mi nie zarzucano, że książka to zwykły plagiat. Także może pewne postacie podobne się pojawią, ale historia niczym nie nawiązuje do Eragona. ;)
Dzięki za komentarz, pozdrawiam i życzę weny do kontynuacji bloga. Czekam na nowe wpisy na Twoim blogu ;)
Łoł! To jest genialne! *-*
OdpowiedzUsuńPIszesz świetnie. Tylko martwię się jednym: oby te wszystkie pochwały nie wyszły na złe :DD
Ale, no właśnie, jedno ale. Mogłabyś dorzucić do tego opis otoczenia. Nie wiem, np. pogodę, porę dnia, coś, cokolwiek, aby było jeszcze lepiej.
Uff... dobrze, że bd to coś oryginalnego ;) o to chodzi, żeby mieć nowe pomysły, a tym bardziej w Polsce ^^. Niech nie mówią, że Polacy dobrze napisać nie umieją ;//
POkażmy im ;p
Zapewniam, że pochwały nie zaćmią mi oczu ;)
UsuńDziękuję za wszystkie Twoje opinie !
Tak jest, pokażemy im, że Polacy, nie gęsi, swój język też mają !
Zazwyczaj chwalę wszystkie blogi głównie z tego względu , że wiem jak bardzo podbudowuje pisarzy opinia postronnych ludzi. Jednak w tym przypadku mogę śmiało i z ręką na sercu napisać, że zaintrygowałaś mnie w każdym calu. Piszesz świetnym językiem, z tych paru fragmentów mogę śmiało wywnioskować że masz to wszystko świetnie poukładane. Jestem zachwycona tymi paroma fragmentami, a także lekko poirytowana, że nie mogę przeczytać całości- a u mnie to jest znak, że powieść jest/będzie świetna! Osobiście nie przebrnęłam Eragona, film mi się podobał, jednak książki nie potrafiłam zdzierżyć. Tych Twoich 'parę słów' sprawiło że chcę więcej ! Jak wydasz książkę, to możesz być pewna, że będę jedną z wielu osób, ktore je zakupią ! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń~Diament.
Witam !
UsuńSerdecznie dziękuję za opinię ! Cieszę się, że książka przyjęła się z tak wielkim uznaniem.
Mam nadzieję, że uda mi się ją wydać... Będzie ciężko, ale właśnie takie opinie podnoszą mnie na duchu.
Pozdrawiam !
Świetne! Z każdym opublikowanym fragmentem książki, wciąga mnie ona jeszcze bardziej! Czekam aż pojawi się ona na półkach w księgarni aby jak najszybciej ją pochłonąć! Jest cudowna i ohh...ahh... O jezu! *-*
OdpowiedzUsuńMogę śmiało stwierdzić że się zakochałam. Naprawdę, jestem ciekawa co jest dalej, każdy opublikowany tutaj fragmencik doprowadza mój umysł do stanu agonii. Przyjemnej agonii. Z niecierpliwością czekam na kolejny fragment jak i książkę w całości!
Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam,
Lilian Sole z stworzenibyzycrazem.blogspot.com
Dziękuję Lilian za kolejny komentarz !
UsuńRównież mam nadzieję, że uda mi się wydać książkę. Cieszę się, że chociaż te parę fragmentów się podoba. Zobaczymy, jak wyjdzie całość ;)
Pozdrawiam !
Zajrzałam tu przypadkiem, oglądając inne blogi i zainteresował mnie tytuł. Z dobrym nastawieniem weszłam na bloga i powitał mnie dość nie pasujący do tematyki szablon (radzę ci go zmienić, na przykład poszukaj czegoś na zaczarowane-szablony.blogspot.com). Po przeczytaniu tego fragmentu oniemiałam... Bardzo ładny styl pisania, wkręciło mnie i tak mało błędów ortograficznych i stylistycznych, że ja nie mogę o.o
OdpowiedzUsuńJak na razie to bardzo podoba mi się ten blog - nie sknoć tego!
Oprócz szablonu wszystko jest świetnie i nie mogę opanować myśli od tego przyszłego nexta :)
Pozdrawiam i życzę weny - Zizunaczek.