piątek, 15 lutego 2013

W podzięce krótki fragment !

Witajcie !
Jesteście wspaniali ! Liczba odwiedzających mnie zszokowała- nie spodziewałam się takiego zainteresowania.
Za wszystkie opinie jestem dozgonnie wdzięczna. Wasze słowa dla mnie, młodej "pisarki" są najważniejsze !
Jak na razie znikam na parę dni z bloga, ale wszelkie najświeższe informacje zawsze wylądują tu !
W podzięce za komentarze i Wasze zaangażowanie umieszczam krótki fragment, raczej ze środka książki.
Staram się, by fragmenty zbytnio nie nawiązywały do poprzednich, gdyż nie chcę jeszcze zdradzać całej książki ;)
Pozdrawiam, trzymajcie się !
***
(...)
Z przysadzistej, drewnianej budki przy bramie łypnął na niego łysy strażnik. Chłopak kiwnął mu głową. Strażnik o gęstych wąsiskach, otworzył mu bramę, ociągając się przy tym niesamowicie.
- Dziękuję.- chłopak głębokim głosem odezwał się i podziękował ponownym skinieniem głowy. Wskoczył na siodło i wjechał na teren posesji. Przywiązał wierzchowca do metalowego ogrodzenia. Wspiął się po dwu stopniowych schodach na werandę. Zanim zapukał do drzwi, poprawił czarny płaszcz i przygładził gąszcz kasztanowych włosów. Wyglądał na jakieś siedemnaście lat, o czym świadczyły gładkie, młodzieńcze rysy twarzy.
Dwoma puknięciami w witraż w drzwiach zasygnalizował swoje przybycie. Niemal natychmiast drzwi uchyliły się, a w wejściu powitał go mężczyzna w średnim wieku. Wyglądał bardzo elegancko z przygładzonymi, rzadkimi włosami oraz jednym szkiełkiem w oku.
- Ach, panicz Peter.- powitał młodzieńca cichym, spokojnym głosem.- Proszę za mną.- gestem dłoni zaprosił chłopaka do środka. Bez słowa zaprowadził Peter’a przez przestronny hol do gabinetu po prawej stronie. Usadowił go w ciepłym, seledynowym fotelu naprzeciw biurka i nakazał tutaj poczekać. Peter rozejrzał się po kunsztownym wnętrzu gabinetu. Przeważały tu odcienie bordowej barwy. Ściany pokrywały najrozmaitsze obrazy w złotych ramach, przedstawiające głównie portrety nieznanych mu ludzi. Na jednym rozpoznał postać królowej Wiktorii. Z tyłu pokoju buchał ogień w wielkim, białym kominku.
Kiedy drzwi otworzyły się, Peter wyprostował się na fotelu. Za biurkiem miejsce zajął mężczyzna w sile wieku, odziany w białą koszulę i bordową kamizelkę. W ustach trzymał fajkę o złotych zdobieniach, z której pykały kłębki dymku. Przez przestronne okno za plecami mężczyzny Peter zauważył, że niebo spowiła noc.
Starszy mężczyzna nie zwracał uwagi na chłopaka, przeglądając stertę papierów. Peter czuł się zakłopotany narastającą ciszą. W końcu odezwał się pierwszy, poprzedzając słowa chrząknięciem.
- Chciałbym zdać raport.- zdobył się na mocny głos, choć w rzeczywistości czuł strach przed mężczyzną. Ten wyjrzał na moment zza kartki, świdrując Peter’a małymi oczkami.
- Oczywiście.- odezwał się w końcu.- Wybacz, ale mam wiele spraw na głowie w związku z wojną burską. Ale poczekaj, nie będziesz przecież opowiadał o suchym gardle.
Hrabia zadzwonił dzwoneczkiem, który stał obok na biurku. Chwilę później do gabinetu weszła pulchna kobieta w białym czepcu, niosąc tacę z drogą porcelaną. Napełniła do połowy dwie filiżanki parującym płynem i na spodkach postawiła jedną przed chłopcem, drugą przed hrabim i pośpiesznie wyszła. Peter pociągnął łyk herbaty.
- Słucham.- hrabia odrzucił papiery i skupił wzrok na twarzy chłopca, zagłębiając się w swoim fotelu i powolnie pykając z fajki. Peter czuł się nieswojo pod okiem mężczyzny i na początku nie wiedział, jak zacząć.
- Cel dotarł do świata dziewczyny. Stacjonują nieopodal Chlebowego Grodu.- oznajmił niepewnie.
Hrabia pykał z fajki w zamyśleniu. Peter otarł spocone dłonie o spodnie.
- Dziękuję, Peter.- odezwał się nagle ożywiony, tak, że Peter niemal podskoczył w fotelu. Hrabia ponownie zagłębił się w lekturze, co oznaczało, że rozmowa dobiegła końca. Peter wstał sztywno z fotela i już kierował się do wyjścia, kiedy przystanął, przypomniawszy sobie, że nie powiedział jeszcze wszystkiego. Odwrócił się na pięcie do hrabiego.
- On jest chory.- oznajmił, ale zamiast głębokiego głosu, wydobył się szept.
Starszy mężczyzna zerknął na chłopca, marszcząc czoło.
- Słucham ?
- Chłopak jest chory.- Peter zdobył się na mocniejszy głos.
Twarz mężczyzny nie zdradzała żadnych uczuć, ale Peter wiedział, że ta wiadomość zaintrygowała hrabiego.
- Na dżumę.- dodał Peter, splatając ręce za plecami. W tym momencie dostrzegł, jak twarz mężczyzny zbladła, a wyraźne rysy twarzy stały się bardziej widoczne. Przez krótką chwilę trwali w ciszy.
- Wiesz, co robić.- powiedział hrabia grobowym głosem.
(...)

9 komentarzy:

  1. Czyżbym była pierwsza? ^.^ Jejujejujeju, jak mi się to podoba! Nie no, coraz lepiej :D Nie mogę się doczekać, kiedy książka znajdzie się w księgarni. Czytałaś może Eragona? Jeżeli to będzie coś podobnego, to będę zachwycona. Jeżeli nie, też będę zachwycona, bo przecież nie ma to jak dobra niespodzianka. A to na pewno będzie dobre.
    Pozdrawiam i życzę, żeby książka jak najszybciej ukazała się w księgarniach,
    Dianek :)
    _____________
    http://www.hogwartowwscyforever.blog.pl
    http://www.hogwardzcy-herosi.blogspot.com
    PS. Musisz mnie powiadomić, kiedy opublikujesz książkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że czytałam Eragona, wszystkie części ;) Poniekąd to Ch. Paolini był moją inspiracją.
      Czy będzie to podobne ?... Raczej starałam się, by było to coś oryginalnego, żeby później mi nie zarzucano, że książka to zwykły plagiat. Także może pewne postacie podobne się pojawią, ale historia niczym nie nawiązuje do Eragona. ;)
      Dzięki za komentarz, pozdrawiam i życzę weny do kontynuacji bloga. Czekam na nowe wpisy na Twoim blogu ;)

      Usuń
  2. Łoł! To jest genialne! *-*
    PIszesz świetnie. Tylko martwię się jednym: oby te wszystkie pochwały nie wyszły na złe :DD
    Ale, no właśnie, jedno ale. Mogłabyś dorzucić do tego opis otoczenia. Nie wiem, np. pogodę, porę dnia, coś, cokolwiek, aby było jeszcze lepiej.
    Uff... dobrze, że bd to coś oryginalnego ;) o to chodzi, żeby mieć nowe pomysły, a tym bardziej w Polsce ^^. Niech nie mówią, że Polacy dobrze napisać nie umieją ;//
    POkażmy im ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że pochwały nie zaćmią mi oczu ;)
      Dziękuję za wszystkie Twoje opinie !
      Tak jest, pokażemy im, że Polacy, nie gęsi, swój język też mają !

      Usuń
  3. Zazwyczaj chwalę wszystkie blogi głównie z tego względu , że wiem jak bardzo podbudowuje pisarzy opinia postronnych ludzi. Jednak w tym przypadku mogę śmiało i z ręką na sercu napisać, że zaintrygowałaś mnie w każdym calu. Piszesz świetnym językiem, z tych paru fragmentów mogę śmiało wywnioskować że masz to wszystko świetnie poukładane. Jestem zachwycona tymi paroma fragmentami, a także lekko poirytowana, że nie mogę przeczytać całości- a u mnie to jest znak, że powieść jest/będzie świetna! Osobiście nie przebrnęłam Eragona, film mi się podobał, jednak książki nie potrafiłam zdzierżyć. Tych Twoich 'parę słów' sprawiło że chcę więcej ! Jak wydasz książkę, to możesz być pewna, że będę jedną z wielu osób, ktore je zakupią ! Pozdrawiam :)
    ~Diament.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam !
      Serdecznie dziękuję za opinię ! Cieszę się, że książka przyjęła się z tak wielkim uznaniem.
      Mam nadzieję, że uda mi się ją wydać... Będzie ciężko, ale właśnie takie opinie podnoszą mnie na duchu.
      Pozdrawiam !

      Usuń
  4. Świetne! Z każdym opublikowanym fragmentem książki, wciąga mnie ona jeszcze bardziej! Czekam aż pojawi się ona na półkach w księgarni aby jak najszybciej ją pochłonąć! Jest cudowna i ohh...ahh... O jezu! *-*
    Mogę śmiało stwierdzić że się zakochałam. Naprawdę, jestem ciekawa co jest dalej, każdy opublikowany tutaj fragmencik doprowadza mój umysł do stanu agonii. Przyjemnej agonii. Z niecierpliwością czekam na kolejny fragment jak i książkę w całości!

    Pozdrawiam Cię serdecznie i ściskam,
    Lilian Sole z stworzenibyzycrazem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lilian za kolejny komentarz !
      Również mam nadzieję, że uda mi się wydać książkę. Cieszę się, że chociaż te parę fragmentów się podoba. Zobaczymy, jak wyjdzie całość ;)
      Pozdrawiam !

      Usuń
  5. Zajrzałam tu przypadkiem, oglądając inne blogi i zainteresował mnie tytuł. Z dobrym nastawieniem weszłam na bloga i powitał mnie dość nie pasujący do tematyki szablon (radzę ci go zmienić, na przykład poszukaj czegoś na zaczarowane-szablony.blogspot.com). Po przeczytaniu tego fragmentu oniemiałam... Bardzo ładny styl pisania, wkręciło mnie i tak mało błędów ortograficznych i stylistycznych, że ja nie mogę o.o
    Jak na razie to bardzo podoba mi się ten blog - nie sknoć tego!
    Oprócz szablonu wszystko jest świetnie i nie mogę opanować myśli od tego przyszłego nexta :)
    Pozdrawiam i życzę weny - Zizunaczek.

    OdpowiedzUsuń